About
Accounts
Click here to check if anything new just came in.
January 11 2010
January 10 2010
December 21 2009
“ I jak tu nie kochać internetu?! Młodzi ludzie z Wielkiej Brytanii znudzili się tym, że Simon Cowell posiadł monopol na świąteczny Numer Jeden i wzięli sprawę w swoje ręce. Rozpętali internetową kampanię, która miała na celu powstrzymanie niejakiego Joe McElderry’ego przed zadebiutowaniem na szczycie listy przebojów. Bój był zaciekły. Zwycięzca „The X-Factor”, czyli tego ichniego „Idola”, napędzany kosztującą fortunę i opartą o telewizję promocją, sprzedał w pierwszym tygodniu imponującą ilość 450 tysięcy singli ze złym coverem złej piosenki Miley Cyrus, ale… i tak poległ! Stary, ale jary numer Rage Against The Machine, którego przesłanie zawiera się w powtarzanej po stokroć mantrze „Pierdolcie się, nie będę robił tego, co mi każecie!”, znalazł w przedświątecznym tygodniu pół miliona nabywców!!! A przecież to żadne słodkie, podchoinkowe gęganie, ale niezły wypierd, w dodatku nagrany przed siedemnastu laty! Mało tego, singla „Killing in the Name” nie można było kupić na płycie, bo wytwórnia za późno skumała, że może się przyłączyć do akcji, więc Rage Against The Machine przy okazji ustanowili rekord – to najlepiej sprzedający się singel w wersji „download only” w historii brytyjskiej fonografii. I jeszcze zarobili, dość niespodziewanie, 65 tysięcy funtów, które od razu przeznaczyli na przytułki dla bezdomnych. Popatrzcie tylko, jaka seria fortunnych zdarzeń: za jednym zamachem przekonali się, że fani wciąż ich kochają, zagrali na nosie brytyjskiemu show-biznesowi i zrobili dobry uczynek. ”— Rage Against Christmas « MOCNY W GĘBIE
December 19 2009
“ Po ch.u.j. to piszecie szynkowski, nikt nie chce z wami dyskutować pieniaczu - napisał na blogu radnego Szymona Szynkowskiego urzędnik Maciej Milewicz, który zajmuje się kształtowaniem pozytywnego wizerunku Poznania. Na forum "Gazety" od kilku lat obraża polityków i dziennikarzy. ”— Urzędnik do radnego: 'Po ch.u.j. to piszecie'
December 18 2009
December 15 2009
December 07 2009
November 20 2009
November 10 2009
November 05 2009
November 04 2009
November 02 2009
October 31 2009
October 30 2009
“— Ziemia niczyja | Mariusz Herma » Blog Archive » Sigur Rós kontra Amica, czyli potęga bezwstyduIdea jest zrozumiała – reklama służy zarabianiu pieniędzy, a sposób przekazu ma na celu wyłącznie to, by widz reklamę zapamiętał. Jeżeli usłyszy „Yesterday” albo „Stairway to Heaven”, sukces mamy w kieszeni, ale koszty będą wysokie.
Sprytni i zręczni producenci i kompozytorzy potrafią napisać kawałek podobny do takiego przeboju, przestawiając dajmy na to kilka nut przy niezmienionym rytmie i aranżacji. Trudno wtedy kogokolwiek oskarżyć o plagiat, a efekt jest prawie taki, jakbyśmy wykorzystali oryginał.
Klientom zresztą zwykle przedstawia wersję demo reklamy z takim oryginałem w tle. Jeśli się spodoba, przerabiamy utwór, dbając o zachowanie klimatu, który w reklamie jest kluczowy. Jeśli nie jest to zjawisko bardzo popularne, to dlatego, że wynajęcie profesjonalistów też kosztuje.
Wykupienie samego prawa do melodii, którą wykorzysta się po swojemu, to koszt rzędu dziesiątek tysięcy dolarów. Aby wykorzystać oryginalną piosenkę, trzeba do tej kwoty dodać jedno zero. W przypadku największych hitów, dajmy na to The Beatles czy Michaela Jacksona, mogą to być nawet miliony dolarów.
”
October 29 2009
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...




